o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Kategorie: Wszystkie | nagrody | prasa | recenzja
RSS

prasa

czwartek, 25 marca 2010

"Książki to fetysze, rzecz wiadoma, a ich czytanie, a jeszcze bardziej kolekcjonowanie, to sprawa wielce intymna i podniecająca."

Nie mogłam się oprzeć zacytowaniu Krzysztofa Vargi! Powyższe zdanie otwiera dzisiejszy felieton Vargi w Dużym Formacie (za kilka dni tekst będzie dostępny online na Wyborcza.pl). W zasadzie nie mam ochoty pisać o tym felietonie (swoją drogą bardzo ciekawy i przyjemny), chciałam tylko, żeby jego pierwsze zdanie znalazło się na moim blogu :)

 

11:00, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (4) »
piątek, 20 listopada 2009

Dzięki informacji od bsmietanki dotarłam do najnowszego numeru Transcript, który poświęcony jest współczesnej literaturze tureckiej, głównie młodym pisarzom. Redaktorzy tego numeru przedstawili nam 11 pisarzy, prezentując ich utwory (opowiadania bądź fragmenty powieści) w tłumaczeniu. Wybrali oni autorów pochodzących z różnych rejonów Turcji, aby odsunąć się troszkę od Stambułu, który jest najlepiej znany europejskim czytelnikom literatury tureckiej.

To, co można znaleźć w Transcripcie, jest naprawdę świeże i ciekawe. Gorąco wszystkim polecam. Lektura ta była dla mnie ogromną przyjemnością, więc chcę się podzielić kilkoma uwagami. Oto najciekawsze moim zdaniem teksty:

Alper Canıgüz "Oğullar ve Rencide Ruhlar"/"Sons and Suffering Souls" - fragment powieści wydanej w Turcji w 2004 roku. Jej bohaterem i narratorem jest 5-letni chłopiec, jednak jego inteligencja i świadomość są na poziomie dorosłego. Chłopiec ewidentnie jest geniuszem, ale musi męczyć się w świecie dzieci - ten kontrast jest źródłem humoru i ironii.

Barış Bıçakçı "Bir Süre Yere Paralel Gittikten Sonra"/"After Glidng Parallel to the Ground For a While" - jest także fragmentem książki. Składa się ona z krótszych fragmentów, w których mamy różnych narratorów i bohaterów, a wszyscy oni są powiązani z Başak - młodą dziewczyną, która popełniła samobójstwo. Z zamieszczonego fragmentu wynika, że mamy do czynienia z odwrotną chronologią. Zaczynamy od zdarzeń już po śmierci Başak i cofamy się w czasie.

Emrah Serbes "Anneannemin Son Ölümü"/"My Grandmother's Last Death" - to opowiadanie nas nabiera. Narratorem jest osoba mieszkająca z babcią, ponieważ jej rodzice nie żyją. Babcia jest dosyć kontrowersyjną postacią, ale nasz bohater jest do nie bardzo przywiązany. Wydaje nam się, że jest on młodym mężczyznom, który kilka lat temu stracił ukochaną. Nie zdradzę, co się okazuje w końcowej części opowiadania, bo może ktoś z Was będzie miał ochotę sam je przeczytać.

Ersan Üldes "Zafiyet Kuramı"/"Theory of Infirmity" - to kolejny przykład na pomysłowość i poczucie humoru tureckich pisarzy. Mamy tutaj tylko wybrane fragmenty z całej książki, więc snuję trochę domysłów na temat całości dzieła. Jest to powieść, ale w formie rozprawy naukowej, gdzie mamy tezy, kolejne rozdziały, wnioski, itp. Bohater jest tłumaczem, więc są tutaj fragmenty dotyczące sztuki tłumaczenia, roli pisarza, tłumacza i czytelnika. Ale wygląda na to, że główny temat to tożsamość, ponieważ nasz bohater spotyka swojego Doppelgängera, co trochę komplikuje mu życie.

Murat Gülsoy "İstanbul’da Bir Merhamet Haftası"/"A Week of Kindness in Istanbul" - w magazynie mamy drugi dzień z całego tygodnia i wielu narratorów. Powieść bowiem jest skonstruowana wokół bardzo ciekawego pomysłu. Otóż pewien pisarz prosi o pomoc przy swojej nowej książce i namawia kilka osób, żeby przez siedem kolejnych dni pisali automatycznie, tzn. zapisywali co im przyjdzie do głowy. Oczywiście w przypadku każdego z nich tekst wygląda zupełnie inaczej, ponieważ czym właściwie jest pisanie automatyczne?

Hatice Meryem "İnsan Kısım Kısım Yer Damar Damar"/"It Takes All Kinds" - jak można domyślać się z zamieszczonego fragmetnu, powieść jest pełna ironii i dotyczy tzw. stambulskiej Anatolii. Mowa tu o milionach meiszkańców Stambułu, którzy pochodzą z odległych wiosek anatolijskich, a po zamieszkaniu w wielkim mieście, nadal żyją jak na wsi. W numerze zamieszczony jest także bardzo osobisty wywiad z Meryem.

Oczywiście pozostałe teksty też są warte przeczytania. Zauważyłam, że w tym wyborze tekstów przeważają bohaterowie, którzy są dziećmi lub ludźmi bardzo młodymi, dopiero wkraczającymi w dorosłość.

 

08:51, sylwiapecyna , prasa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 października 2009

Stephen Greenblat jest ekspertem od renesansu, nic więc dziwnego, że postanowił skomentować głośną powieść Hilary Mantel "Wolf Hall', zwłaszcza, że zdobyła ona właśnie Bookera. W swoim tekście "How It Must Have Been" (The New York Review of Books, V. 56, No. 17) przybliża postać Thomasa Cromwella, zastanawia się nad atrakcyjnością powieści historycznej i zachwala warsztat pisarski Hilary Mantel.

Greenblat nie byłby sobą, gdyby nie odniósł się do Szekspira. Sztuka "Henryk VIII" oparta została o to samo źródło, z którego korzystała kilka wieków później Mantel, a mianowicie "The Life and Death of Cardinal Wolsey" George'a Cavendisha. Greenblat idzie jednak dalej i wysnuwa tezę, że w angielskiej literaturze, to właśnie Szekspir wynalazł najważniejsze dla powieści historycznej elementy.

Według Greenblat, to co wyróżnia powieść historyczną na tle powieści w ogóle (nie zależnie od ich czasu akcji), to "iluzja rzeczywistości", ziszczony sen o pełnym dostępie do wydarzeń i postaci, które na kartach historii są tylko hasłami i nazwiskami. Jest to halucynacja, którą przeżywa czytelnik; wydaje mu się, że wreszcie dostał się za zamknięte drzwi i opuszczone kotary i jest naocznym świadkiem prawdziwych wydarzeń. A to właśnie Szekspir jako pierwszy nauczył się pisać tak, żeby widzowie jego sztuk czuli, że wydarzenia naprawdę rozgrywają się na ich oczach.

19:16, sylwiapecyna , prasa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 września 2009

Dzięki dziennikarzowi gazety Al-Hayat wiemy, które książki są najchętniej wypożyczane w bibliotece w więzieniu w Guantanamo:

1) Seria o Harrym Potterze

2) "Don Quixote" Cervantesa

3) "Odziedziczone marzenia. Spadek po moim ojcu" Baracka Obamay

 

13:25, sylwiapecyna , prasa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 31 sierpnia 2009

The Guardian ma bardzo fajny cykl - Top 10 - w którym co tydzień prezentuje 10 najlepszych/najciekawszych realizacji wybranego motywu (postaci, miejsca) w literaturze. Listy te są subiektywne, bo przygotowywana przez pisarza lub krytyka. W tym tygodniu listę przygotował John Mullan, a temat to "diabeł". Co sprowokowało mnie do napisania o Top 10 właśnie teraz? To, że Mullan na liście nie zamieścił Wolanda z "Mistrza i Małgorzaty"!

12:14, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 sierpnia 2009

W tym roku mija 60 lat od ukazania się "1984" Orwella. Times spojrzał na te minione 60 lat (w tym samym roku gazeta zaczęła organizować Cheltenham Festival) i dla każdego roku wybrała jedną najlepszą powieść (generalnie napisaną w języku angielskim, ale są odstępstwa). Lista prezentuje się następująco:

1949 "Rok 1984" George Orwell

1950 "Lew, czarownica i stara szafa" C. S. Lewis

1951 "Buszujący w zbożu" J. D. Salinger

1952 "Pigs Have Wings" P. G. Wodehouse

1953 "Casino Royale" Ian Fleming

1954 "Władca much" William Golding

1955 "Lolita" Vladimir Nabokov

1956 "101 Dalmatyńczyków" Dodie Smith

1957 "Doktor Żywago" Boris Pasternak

1958 "Nasz człowiek w Hawanie" Graham Greene

1959 "Lampart" Giuseppe di Lampedusa

1960 "Zabić drozda" Harper Lee

1961 "Paragraf 22" Joseph Heller

1962 "Złoty notes" Doris Lessing

1963 "Szklany klosz" Sylvia Plath

1964 "Funeral in Berlin" Len Deighton

1965 "Diuna" Frank Herbert

1966 "Szerokie Morze Sargassowe" Jean Rhys

1967 "Towards the End of the Morning" Michael Frayn

1968 "2001: Odyseja kosmiczna" Arthur C. Clarke

1969 "Kochanica Francuza" John Fowles

1970 "Graj jak się da" Joan Didion

1971 "Americana" Don DeLillo

1972 "Wodnikowe Wzgórze" Richard Adams

1973 "Crash" J. G. Ballard

1974 "Strach przed lataniem" Erica Jong

1975 "Miasteczko Salem" Stephen King

1976 "I kowbojki mogą marzyć" Tom Robbins

1977 "Przez ciemne zwierciadło" Philip K. Dick

1978 "Świat według Garpa" John Irving

1979 "Ludzie Smileya" People John le Carré

1980 "Earthly Powers" Anthony Burgess

1981 "Lanark" Alasdair Gray

1982 "Dom duchów" Isabel Allende

1983 "Kraina wód" Graham Swift

1984 "Forsa" Martin Amis

1985 "Miłość w czasach zarazy" Gabriel Garcia Marquez

1986 "Sezon turystyczny" Carl Hiaasen

1987 "More Die of Heartbreak" Saul Bellow

1988 "Mother London" Michael Moorcock

1989 "Płeć wiśni" Jeannette Winterson

1990 "Dorwać małego" Elmore Leonard

1991 "Droga bez dna" Ben Okri

1992 "Sekretna historia" Donna Tartt

1993 "Trainspotting" Irvine Welsh

1994 "How Late it Was, How Late" James Kelman

1995 "Northern Lights" Philip Pullman

1996 "Prochy Angeli" Frank McCourt

1997 "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" J. K. Rowling

1998 "Kronika ptaka nkręcacza" Haruki Murakami

1999 "Hańba" J. M. Coetzee

2000 "Ślepy zabójca" Margaret Atwood

2001 "Korekty" Jonathan Franzen

2002 "Pokuta" Ian McEwan

2003 "Żona podróżnika w czasie" Audrey Niffenegger

2004 "Linia piękna" Alan Hollinghurst

2005 "Zmierzch" Stephenie Meyer

2006 "Droga" Cormac McCarthy

2007 "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaled Hosseini

2008 "Netherland" Joseph O’Neill

2009 "The Little Stranger" Sarah Waters

 

Oczywiście każda tak lista jest subiektywna, ale ta jest o tyle ciekawa, że nie zawiera jedynie literatury "wysokiej". Znalazły się na niej np. powieści dla dzieci i młodzieży oraz Stephen King.

12:13, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (7) »
wtorek, 23 czerwca 2009

Co ciekawego można znaleźć w The New York Review of Books Vol. LVI, nr 10, 10.06-01.07.2009:

Julian Barnes "Flights" to pozornie recenzja ostatnio wydanych książek Johna Updike'a: "My Father's Tears and Other Stories", "Endpoint and Other Poems" i "The Maples Stories". W rzeczywistości, to kolejny hołd złożony niedawno zmarłemu pisarzowi, bo Barnes jest miłośnikiem Updike'a. Ciekawa jest uwaga, że John Updike to wielki amerykański pisarz bez wielkiej książki - żadna z jego powieści nie jest wybitna, chociaż cały dorobek jest nieoceniony.

Charles Baxter "Flowering Porter" - kolejna wielka pisarka bez wielkiej powieści to Katherine Anne Porter. Wprawdzie wydała "Ship of Fools" ("Statek szaleńców"), na którego podstawie powstał film, ale powieść ta uważana jest za kiepską. Wielkość Porter opiera się na jej opowiadaniach i właśnie przy okazji wydania zbioru "Collected Stories and Other Writings" Baxter o niej pisze. Po polsku opowiadania Porter są dostępne, wydany został jej zbiór "Biały koń, biały jeździec" ("Pale Horse, Pale Rider").

Adam Kirsch "The Wittgenstein Illusion" - krytycznie oceniając książkę Alexandra Waugh "The House of Wittgenstein: A Family War", Kirsch przybliża sytuację psychiczną inteligencji żydowskiej w pierszych dziesięcioleciach XX wieku. Główny zarzut, to traktowanie rodziny Ludwiga Wittgenstein jako wyjątku, nie przedstawienie losów i problemów tej rodziny w świetle sytuacji całej grupy społecznej.

Colin Thubron "Madame Butterfly's Brothel" - artykuł jest recenzją "The East, the West, and Sex: A History of Erotic Encounters" Richarda Bernsteina. Książka miała w pewien sposób polemizować z teorią Edwarda Saida i pokazać, że relacje Wschodu i Zachodu nie są oparte jedynie o wyobrażenia i fantazje, ale głównie o realne doświadczenia. Część z niej poświęcona jest współczesnym kontaktom np. w Tajlandii. Thubron obawia się jednak, że Bernstein zbytnio idealizuje znaczenie relacji damsko-męskich, w których to mężczyźni z Zachodu szukają relaksu i zaspokojenia, a kobiety ze Wschodu poprawiają swoją sytuację materialną. Wynika to z tego, że autor książki nie zastanawia się nad losem prostytutek, które przestają być młode i muszą powrócić do życia w tradycyjnej społeczności swojego kraju.

Martin Filler "The Late Show" - przy okazji wystawy "Picasso: Mosqueteros" (Gagosian Gallery, New York City) Filler przywołuje ciągle toczącą się dyskusję na temat prac Picassa z ostatniego okresu. Podstawowe pytanie to, czy prace, które powstały w okresie schyłku życia i twórczości, są równie dobre, jak prace wcześniejsze? Ponieważ Picasso, na fali swojej popularności, tworzył bardzo wiele obrazów, niektórzy twierdzą, że była to kiepska masowa produkcja. Wystawa być może przekona tych krytyków, że wśród prac z tego okresu także można znaleźć wybitne obrazy.

Ian Buruma "Escape in Japan" - nawiązując luźno do filmu Kurosawy Kiyoshi "Tokyo Sonata", Buruma przedstawia obecną sytuację ekonomiczno-polityczną Japonii. Kreśli także tło historyczne, pokazując relacje japońsko-amerykańskie i kształtowanie się systemu partyjnego od czasu zakończenia II Wojny Światowej. Tekst jest także wstępem do analizy współczesnego społeczeństwa japońskiego. To wszystko na 3 stronach, ale jeśli znacie Burumę, to wiecie, że jego artykuły to kopalnia wiedzy o Azji i nie tylko.

Peter Brown "A Surprise from Saint Augustine" - tytuł odnosi się jedynie do połowy artykułu, tej, która omawia książkę Pauli Fredriksen "Augustine and the Jews: A Christian Defense of Jews and Judaism". Tą niespodzianką ma być fakt, że w swoich dziełach Św. Augustyn nie odnosi się wrogo do Żydów. Każdy, kto zna choćby sylwetkę tego myśliciela, chyba nie będzie aż taki zaskoczony. Druga część artykułu to recenzja książki Hagith Sivan "Palestine in Late Antiquity".

Russell Baker "A Heroic Historian on Heroes" dotyczy zbioru esejów "American Heroes: Profiles of Men and Women Who Shaped Early America" Edmunda S. Morgana. Książka nie jest jednak o bohaterach w znaczeniu potocznym. Po pierwsze, część z przytaczanych historii wcale nie jest pozytywna (np. o traktowaniu Indian przez Kolumba i jego następców). Po drugie, bohaterami Morgan nazywa także "zwykłych" ludzi, którzy stworzyli Amerykę. Baker skupia się na dwóch aspektach: stara się bronić Purytanów i udowodnić, że bardzo lubili seks (dla mnie jest mało przekonujący) oraz podkreśla znaczenie iluzji, jaką jest demokracja i państwo, dla tworzenia społeczeństwa.

 

Colm Tóibín "The Admirable Mrs. James" - nic dziwnego, że o recenzję książek dotyczących rodziny Henry'ego Jamesa poproszono Tóibína. Jego pwoieść "The Master", której bohaterem jest właśnie sam pisarz Henry James, spotkała się z ogromnym uznaniem. Omawiane w artykule książki to "Alice in Jamesland: The Story of Alice Howe Gibbens James" Susan E. Gunter oraz "House of Wits: An Intimate Portrait of the James Family" Paul Fisher. Główną bohaterką tekstu jest Alice James - żona Williama Jamesa, psychologa i brata Henry'ego.

Stanley Wells "The Greatest Actress of Her Age"

Ellen Terry as Lady Macbeth

Tytułową aktorką jest Ellen Terry, którą widać na obrazie. Właśnie ten obraz zachęcił mnie do przeczytania artykułu, ponieważ zapamiętałam go z czasów studiów, gdy szukałam obrazów o tematyce szekspirowskiej. Artykuł Wellsa odnosi się do książki Michaela Holroyda "A Strange Eventful History: The Dramatic Lives of Two Remarkable Families". Główni jej bohaterowie to właśnie Ellen Terry (jej dzieci i mężowie) oraz Henry Irving, najpopularniejszy aktor przełomu XIX i XX wieku.

 

09:20, sylwiapecyna , prasa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 czerwca 2009

Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, co noblista Orhan Pamuk ma do powiedzenia na temat pocałunków oraz Wenecji, to przeczytajcie jego krótki esej w The Guardian (http://www.guardian.co.uk/books/2009/jun/06/orhan-pamuk-author-author-venice) . Chodzi generalnie o to, że piękne widoki zachęcają pary do pocałunków, ale tylko na Zachodzie ludzie publicznie całują się w usta. Chociaż bardzo tego autora lubię i cenię, to chyba nudzi mi się powoli jego melancholia w esejach.

19:43, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (1) »
piątek, 15 maja 2009

Wczoraj po raz pierwszy z Gazetą Wyborczą wyszedł nowy Duży Format - z kulturą. W magazynie nadal można znaleźć reportaże, ale także liczne artykuły i wywiady "kulturalne", tzn. dotyczące teatru, kina, muzyki i literatury.W pierwszym czwartkowym numerze znalazło się sporo recenzji książek. Najobszerniejsza autorstwa Jerzego Jarniewicza ( o Thomasie Pynchonie), ale pojawiły się także takie nazwiska jak Jecek Szczerba i Marta Strzelecka.

Nowa forma magazynu to moim zdaniem świetny pomysł. Zastanawiam się tylko, czy nie wpłynie to na kształt codziennych wydań Wyborczej (tzn. czy nadal będzie tyle samo tekstów w dziale Kultura). Martwie mnie tylko, że w interenetowej wersji DF publikowane są tylko reportaże. Chyba, że to ja nie potrafię na stronach Wyborcza.pl odnaleźć wczorajszych tekstów "z pełną kulturą".

 

09:03, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 11 maja 2009

Artykuł Elaine Showalter "The female frontier" (opublikowany w Guardian Review) jest odpowiedzią na reakcje po śmierci Johna Updike'a. Większość tekstów, słusznie chwaląc talent Updike'a, ubolewała, że amerykańska scena literacka pustoszeje, brakuje wielkich powieściopisarzy. Autorzy tych tekstów jednak nie brali pod uwagę kobiet piszących w Stanach.

Elaine Showalter zastanawia się, dlaczego kobietom tak trudno zaistnieć pośród "wielkich pisarzy". Jeden z powodów to akceptowalna tematyka dla Great American Novel. Drugi powód jest taki, że kobiety nie są postaciami publicznymi (mniej się pokazują, afiszują, autopromują, wywołują skandali), a także nie są pokazywane na tle prekursorów ani współczesnych pisarzy, więc nie wpisują się w historię i tradycję.

Showalter, żeby zrównoważyć szalę, przedstawia sylwetki 8 ważnych kobiet piszących i wydających obecnie w USA. Celowo z tej listy usunęła Toni Morrison, której udało już się trafić do kanonu. A kto się na niej znalazł? Joyce Carol Oates, Jane Smiley, Annie Proulx, Marilynne Robinson, Anne Tyler, Jayne Anne Phillips, Bobbie Ann Mason i Gish Jen.

14:25, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (6) »
wtorek, 28 kwietnia 2009

Co ciekawego można znaleźć w The New York Review of Books Vol. LVI, nr 7, 30.04.-13.05.2009:

Adam Kirsch "On the Edge" - artykuł jest recenzją książki Philippa Bloma "The Vertigo Years: Europe, 1900-1914", ale sam w sobie również prezentuje ciekawą perspektywę i namiastkę analizy społeczeństwa, które doprowadziło do wynuchu wojny światowej.

J.M. Coetzee "The Making of Samueal Beckett' - Coetzee przytacza różne wydarzenia z życia młodego Becketta luźno odwołując się do jego właśnie wydanych listów, które recenzuje (The Letters of Samuel Beckett, Volume 1: 1929-1940). Mam wrażenie, że Coetzee nie przepada za Beckettem, albo przynajmniej dobrze ukrywa swoją sympatię. W ciekawy sposób porusza kwestię psychoterapii, której Beckett się poddawał przez dwa lata. Zbiór nie obejmuje listów prywatnych, ponieważ Beckett zastrzegł w zgodzie na publikację, że tylko listy mające związek z jego twórczością mogą być wydane.

Timothy Synder "Caught Between Hitler & Stalin" pisze artykuł w nawiązaniu do "Defiance" reż Edward Zwick i "Defiance" autorstwa Nechama Tec. W pierwszej połowie tekstu wyjaśnia kontrowersje wokół filmu "Opór" w Stanach i w Polsce, a w drugiej połowie przybliża realia historyczne lat 1941-1942, aby pokazać, że kontrowersje były bezpodstawne. W USA krytycy i być może widzowie oburzali się brakiem Nazistów w filmie, przez co obraz tracił dla nich wyrazistość podziału kaci/ofiary. Z kolei Polacy oburzali się na brak stalinistów przez co wypaczona została rola polityki sowieckiej na terenie Białorusi. Z tekstu jasno wynika, że dla Syndera Bielski był bohaterem.

Opór

 

Hilary Mantel "The War Against Women" jest recenzją czterotomowego dzieła Marilyn French "From Eve to Dawn: A History of Women". Chociaż tytuł zapowiada się ciekawie, z artykułu wynika, że French nie sprostała zadaniu i przedstawiła wydarzenia jednoznacznie i mało profesjonalnie. Podobno nawet wstęp do książek napisany przez Margaret Atwood zdradza mało entuzjastyczny odbiór dzieła. Szkoda...

Tim Parks "Knock on Wood" to tekst o nowym angielskim tłumaczeniu "The Advenures of Pinocchio" Carlo Collodi (wydanie zawiera wstęp autorstwa Umberto Eco). Pamiętam bardzo wyraźnie, jak w dzieciństwie czytałam Pinokia, książka miała nietypowy rozmiar i okładkę w czarno-purpurowe paski. Chociaż tyle lat minęło od tamtej pory, po raz pierwszy natknęłam się na tekst o tej bajce i jej włoskim autorze i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy. Na przykład tego, że Collodi przetłumaczył na włoski bajki Perrault oraz że pisał podręczniki szkolne. Parks wspomina także adaptacje filmowe - Disneya i Benigniego oraz symbolikę katolicką.

Martin Filler "Maman's Boy" to artykuł o Le Corbusier i książkach mu poświęconych. Jak autor słusznie zauważa, osobowość i prywatne życie architektów nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem (w porównaniu z malarzami, rzeźbiarzami). Ja także nie wiele wiedziałam o Le Corbusier, ale na szczęście, gdybym chciała to zmienić, w wypadku tego architekta bibliografia jest obszerna. Jest biografia, książki na temat jego stylu architektonicznego a także prac, które publikował za życia.

21:43, sylwiapecyna , prasa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 16 kwietnia 2009

Co ciekawego można znaleźć w The New York Review of Books Vol. LVI, nr 6, 09-29.04.2009:

Joyce Carol Oates "The Parables of Flannery O'Connor" - Oates zawsze warto czytać, więc przeczytałam jej recenzję biografii Flannery O'Connor (autorstwa Brad Gooch), chociaż nigdy w życiu o tej pisarce nie słyszałam. Okazało się, że O'Connor jest obecnie bardzo cenioną autorką "południa" - tzn. południa Stanów Zjednoczonych. Charakteryzuje ją groteska i zainteresowanie dziwactwem.

Ingrid D.Rowland "The Flowering Genius of Maria Sibylla Merian" - dzięki temu artykułowi poznałam kolejną wspaniałą kobietę -  Maria Sibylla Merian to żyjąca w XVII wieku badaczka natury, malarka, artystka, wydawca... Niesamowita kobieta, i jej prace są także absolutnie niesamowite. To dzieła sztuki, chociaż tworzone były jako ilustracje odkryć Merian w dziedzinie roślin i owadów. Szczęśliwi ci, którzy mogli wybrać się w zeszłym roku na wystawę do Amsterdamu.

Maria Sibylla Merian

Maria Sibylla Merian

 

Colin Thubron "The Great Battle Against Islam" - recenzja książki Rogera Crowley "Empires of the Sea". Już z samego artykułu można się wiele dowiedzieć na temat oblężenia Malty i Bitwy pod Lepanto, a także o sytuacji geopolitycznej w XVI wieku w południowej Europie.

John Gray "The Way of All Debt" - recenzja książki Maragaret Atwood "Payback: Debt and the Shadow Side of Wealth", chociaż autor więcej miejsca poświęca swoim przemyśleniom na temat obecnego kryzysu finansowego i sposobów radzenia sobie z nim. Trochę szkoda, ponieważ książka Atwood jest analizą zagadnienia długu w świetle religii, literatury, moralności, społeczeństwa.

Cathleen Schine "Skirmishes in the Family Garden" - ten artykuł jest tak szczegółową analizą książki Zoë Heller "The Believers", że odradzą ją każdemu, kto powieść planuje przeczytać. Schine zdradza całą fabułą i odkrywa wszystkie tajemnice postaci. Jesli ktoś jest zainteresowany książką,to polecam rodzimą recenzję http://miastoksiazek.blox.pl/2009/04/Nowojorski-kryzys-wartosci.html

09:19, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (3) »
czwartek, 02 kwietnia 2009

Generalnie żaden numer The New York Review of Books mnie nie zawodzi - w każdym znajduję coś ciekawego. Ale Vol. LVI, nr 4 (12-25.03.2009) jest wyjątkowo ciekawy. Oto co mnie w nim zainteresowało i co przeczytałam:

Ian McEwan "On John Updike"  - krótki przegląd bohaterów Updike, a tym samym jego prozy. Oczywiście biorąc pod uwagę wielkość dzieła Updike, to niewiele. McEwan tak komentuje sytuację literacka po śmierci Updike'a: "(...) amerykańska literatura, która w ostatnich latach utraciła swoich tytanów - Bellowa i Mailera -jest płaską równiną z jednym jedynym szczytem bronionym przez Rotha. Zbliżamy się do kresu złotego wieku amerykańskiej powieści drugiej połowy XX wieku."

Hilton Als "Revolutionary Road' - esej o filmie "Obywatel Milk" głównie w odniesieniu do faktów z życia Harveya Milka. Można się z niego było sporo dowiedzieć na temat życie Milka sprzed roku, w którym rozpoczyna się akcja filmu. Autor jest jednak krytyczny wobec filmu, a ja jestem zachwycona "Obywatelem Milk".

Anita Desai "Elektra in Teheran" -  Anita jest matką Karen Desai, której książkę ostatnio czytałam. Sama także pisze i wydaje. Ten artykuł to recenzja "Things I've Been Silent About: Memories" Azar Nafisi. Nafisi zdobyła spory rozgłos swoją poprzednia książką "Reading Lolita in Teheran". Książka, którą teraz wydała, to wspomnienia, głównie z dzieciństwa, a temat przewodni to trudne relacje z matką. Wygląda na to, że książka jest warta przeczytania. Z tego co wiem, w Polsce Nafisi nie była jeszcze wydawana.

Julian Barnes "Such, Such Was Eric Blair" - Eric Blair to prawdziwe nazwisko George Orwella. Pretekstem do napisania tego eseju jest dla Barnesa wydanie w USA kilku zbiorów esejów Orwella. Tekst jest bardzo ciekawy, można się sporo dowiedzieć na temat samego Orwella, a także mentalności angielskiej i szkół publicznych dla chłopców. Barnes dużo miejsca poświęca powodom, dla których Orwell jest skarbem narodowym Wlk. Brytanii.

Charles Simic "Connoisseurs of Cruelty" - to tekst o trudnościach związanych z sądzeniem zbrodniarzy wojennych z byłej Jugosławii. Temat bardzo trudny, a do przeczytania artykułu skłoniły mnie dwie rzeczy. Pierwsza to autor - cenię sobie Simica, który do niedawna był amerykańskim Poet Laureate. Druga to książka polskiego autora - jedna z pozycji omawianych w tekście to "Like Eating a Stone: Surviving the Past in Bosnia" Wojciecha Tochmana (tytuł oryginalny "Jakbyś kamień jadła").

Norman Mailer: Letters to Jack Abbot - to już trzeci z kolei numer, w którym publikowane są listy Normana Mailera. Tym razem wyjątkowe - pisane do Jacka Abbota, mordercy, który pisząc z więzienia do Mailera pomógł mu w tworzeniu "Pieśni kata". Ze względu na przysługę jaką oddał Mailerowi i przez to literaturze amerykańskiej, Abbot został zwolniony z więzienia, ale bardzo szybko trafił tam z powrotem po popełnieniu kolejnego morderstwa. O dziwo, Mailer nadal się z nim przyjaźnił i korespondował, pomagał mu uczyć się hebrajskiego i studiować Torę (Abbot nawrócił się na judaizm).

Wyatt Mason "The Color Money" - to recenzja "A Mercy" Toni Morrison. Autor koncentruje się głównie na mitach, jakie tekst tworzy i wchodzi w polemikę z Morrison. Pusty dom zbudowany przez Vaarka, na którym Florens pisze swoją historię/list, a który Lina będzie chciała spalić - to metafora Ameryki zbudowanej na chciwości i wyzysku. Według Masona ten mit błędnie przedstawia historię Ameryki (dowodem na to są chociażby ostatnie wybory).

 

14:19, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (3) »
wtorek, 24 marca 2009

W Guardian Review z 07.03.2009 Jeanette Winterson pisze o Shakespeare and Company - słynnej angielskojęzycznej księgarni w centrum Paryża. Została ona założona (pierwotnie pod inną nazwą) w 1951 roku przez Anglika - Georga Whitmana.  Obecnie ma on 93 lata i ciągle czyta jedna książkę dziennie, ponieważ nie wierzy w marnotrawstwo czasu. Oczywiście, jest już na emeryturze, sklep prowadzi teraz jego córka. Ale wcześniej George czytał tak samo dużo. W Shakespeare and Company mogą znaleźć schronienie pisarze i miłośnicy literatury. Mogą za darmo nocować, jeśli pomagają w prowadzeniu sklepu i czytają jedną książkę dziennie. Wyjątkiem mogą być wielotomowe powieści XIX-wieczne, można na nie poświęcić dwa dni.

Czy rzeczywiście można przeczytać codziennie całą jedną nową książkę? Przy 8-godzinnym dniu pracy, dojazdach, zakupach, sprzątaniu, gotowaniu, kinie, spotkaniach ze znajomymi, itd. wydaje mi się to niemożliwe. Być może na emeryturze? Albo jest to po prostu kwestia samodyscypliny. W końcu pan Whitman prowadził księgarnię, własny ineteres, i potrafił trzymać poziom, który sobie wyznaczył. Pewnie dzięki temu jest teraz 93-letnim staruszkiem w pełni władz umysłowych. Gratulacje!

18:42, sylwiapecyna , prasa
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 marca 2009

Salman Rushdie skrytykował "Slumdog. Milioner z ulicy", ponieważ według niego film nie ma nic wspólnego z indyjską rzeczywistością. Teraz w Guardianie pisarz zastanawia się, czy w ogóle jest możliwa dobra adaptacja filmowa książki.

Najgorsze adaptacje ever wg. Rusdiego to "Podróż do Indii" i "Okruchy dnia". Ale reżyser zganiony za "Podróż" (David Lean) zostaje pochwalony za "Wielkie nadzieje". A to nie jedyna adaptacja, którą Rushdie ceni, pozostałe to: "Wiek niewinności", "Lampart", "Wide Blood". Kilka linijek Rushdie poświęca na wychwalanie "Pamiętników znalezionych w Saragossie" - zarówno książki Potockiego, jak i filmu Hasa. Także "Blaszany bębenek" jest dowodem na to, że dobre adaptacje istnieją.

Salman Rushdie uważa, że podczas adaptacji, zawsze coś zostaje utracone, ale też coś zyskujemy. Tak jak w procesie marynowania, o którym w "Dzieciach północy" mówi Saleem. Najważniejsze, to rozpoznać, co jest esencją i ja zachować. W przypadku dzieł literackich, w których esencją jest sam język (nie historia, czy konstrukcja), adaptacja filmowa wydaje się praktycznie niemożliwa.

Nawiązując do tegorocznych Oscarów, za adaptacje nie mającą nic wspólnego z oryginałem Rushdie uważa "Ciekawy przypadek benjamina Buttona". Poza tym film "nie ma nic do powiedzenia" (z tym akurat w pełni się zgadzam, po 3 godzinach w kinie miałam wrażenie, że obejrzałam film o niczym). Jak już wspominałam, "Slumdog" nie przypadł Rushdiemu do gustu - nie tylko sama adaptacja, ale książka także. O wiele lepszą opinią cieszą się adaptacje zeszłorocznych Oscarów: "To nie jest kraj dla starych ludzi" i "Aż poleje się krew".

Rushdie mówiąc o adaptacji, myśli nie tylko o sztuce, także o życiu. Jednostki i społeczeństwa muszą się adaptować i przystosowywać, ale muszą także wiedzieć, co jest tą esencją, którą trzeba zachować.

Ciekawostka, o której można przeczytać w tym artykule: Slaman Rushdie został zaproszony do udziału w ostatniej edycji amerykańskiego "Tańca z gwiazdami", ale odmówił. Natomiast pisarz nie wspomina, że sam wystąpił w filmie - adaptacji "Dziennika Bridget Jones".

08:54, sylwiapecyna , prasa
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
KinoPomoc_205x128