o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Kategorie: Wszystkie | nagrody | prasa | recenzja
RSS
piątek, 30 kwietnia 2010

Wiem, że wielu z Was to miłośnicy Moleskine. Najnowsza kolekcja Passions zawiera notes specjalnie dla czytających książki, a może nawet dla pisarzy:

 

09:35, sylwiapecyna
Link Komentarze (3) »
czwartek, 29 kwietnia 2010

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego to nowość, pierwszy raz zostanie przyznana 16 maja. O nagrodzie pisałam tutaj. Poniżej znajdziecie listę 10 nominowanych książek, z których jury wybierze jutro 5 finalistów.

"Afrykańska odyseja" Klaus Brinkbäumer (tłum. Joanna Czudec)

"Ararat" Frank Westerman (tłum. Piotr Oczko i Sławomir Paszkiet)

" Biała gorączka" Jacek Hugo-Bader

"Dzieci Groznego" Asne Seierstad (tłum. Iwona Zimnicka)

"Mcmafia. Zbrodnia nie zna granic" Misha Glenny (tłum. Maria Jaszczurowska)

"Nocni wędrowcy" Wojciech Jagielski

"Rzeka krwi. Podróż do pękniętego serca Afryki" Tim Butcher (tłum. Jakub Czernik)

"Serce narodu koło przystanku" Włodzimierz Nowak

"Strategia antylop" Jean Hatzfeld (tłum. Jacek Giszczak)

"Zaginione białe plemiona. Podróż w poszukiwaniu zapomnianych mniejszości" Ricardo Orizio (tłum. Joanna Ugniewska i Mateusz Salwa)

 

Jeśli wygra książka, która była wydana w tłumaczeniu, nagrodę otrzyma nie tylko autor ale także tłumacz(e). Dzisiaj z Gazetą Wyborczą ukazał się specjalny dodatek z recenzjami nominowanych reportaży. Uruchomiona została również strona konkursu warszawa.gazeta.pl/kapuscinski

 

 

09:43, sylwiapecyna , nagrody
Link Komentarze (2) »
piątek, 23 kwietnia 2010

W dzienniku Metro przeczytałam następującą informację dot. Światowego Dnia Książki:

"Warszawiaków poruszających się komunikacją miejską czeka w piątek dodatkowa atrakcja - w 30 autobusach będzie można posłuchać audiobooków, w każdym innego - od "Millenium" Larssona, przez "Narrenturm" Sapkowskiego, po "Plastusiowy pamiętnik" Marii Kownackiej."

Na stronie ZTM nie znalazłam takiej informacji, a liczyłam na poznanie numerów linii tych autobusów. Na razie jechałam tylko jednym i nie był tam puszczany audiobook. Generalnie uważam, że to fajny pomysł.

Być może po południu uda mi się zajrzeć do jakiejś księgarni i wypatrzeć ciekawą "świąteczną" promocję. Ofertom sklepów internetowych się oparłam, więc na razie mam czyste sumienie.

A Wy macie zamiar sobie pofolgować z okazji tego święta?

 

11:43, sylwiapecyna
Link Komentarze (3) »
czwartek, 22 kwietnia 2010

Personal Novel to - o ile mi wiadomo - patent niemiecki, chociaż w ofercie znajdują się również książki w języku angielskim. Cała zabawa polega na tym, że na stronie internetowej podajemy kilka osobistych szczegółów (imiona swoje i najbliższych osób, kolor oczu, ulubione perfumy, itp.), wybieramy gatunek (od romansów i kryminałów po science fiction) albo konkretny tytuł (gotowce mają ok. 100 stron) i zamawiamy swoją własną książkę. Gdy dokonamy opłaty, zostanie specjalnie dla nas wydrukowany egzemplarz, który będzie się różnił od każdego pozostałego egzemplarza tej książki na ziemi powyższymi właśnie szczegółami. Otrzymamy go pocztą.

Usługa oferowana jest na stronie: www.personalnovel.de

Czytałam taką właśnie powieść. Oczywiście jest to głównie zabawa, ponieważ dzieła te stworzone zostały chyba tylko i wyłącznie na potrzeby biznesu, więc nie są szczególnie wybitne literacko (książka nie zawiera informacji o autorze). Główna bohaterka nosi imię mojej przyjaciółka, a inna z postaci moje imię. Mimo to podczas lektury nie widziałam żadnej z nas, moja wyobraźnia uporczywie podsuwała mi wyobrażenia zupełnie innych, nieistniejących kobiet. Może dlatego, że akcja powieści rozgrywa się w Londynie czasów Kuby Rozpruwacza, a jeden z bohaterów jest wampirem? To z pewnością nie jest powieść o mojej przyjaciółce! :)

Na stronie Personal Novel odkryłam, że dzieła z kanonu literatury również można zamienić w prywatne powieści. Może się okazać, że Conan Doyle czy Goethe napisali utwór właśnie o Tobie. Nie uważam, ze to profanacja. To po prostu zabawa książką i świetny pomysł na prezent - np. z okazji jutrzejszego Dnia Książki.

 

09:24, sylwiapecyna
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 kwietnia 2010

 

9 czerwca poznamy tegoroczną zwyciężczynię Orange Prize for Fiction. O nagrodę walczą następujące książki, które znalazły się w finale:

"The Very Thought of You" Rosie Alison

"The Lacuna" Barbara Kingsolver

"Black Water Rising" Attica Locke

"Wolf Hall" Hilary Mantel

"A Gate at the Stairs" Lorrie Moore

"The White Woman on the Green Bicycle" Monique Roffey

 

Nagroda przyznawana jest także w kategorii debiut. Nominowane są 3 pisarki za następujące książki:

"The Book of Fires" Jane Borodale

"The Boy Next Door" Irene Sabatini

"After The Fire, A Still Small Voice" Evie Wyld

 

W Polsce z kolei ogłoszono listę nominacji do Angelusa 2010 - Literackiej Nagrody Europy Środkowej. Pierwsza list składa się z 42 książek:

Adrama Jakub, Nihamlecki Janusz, "Akademia"; Albiński Wojciech,"Achtung! Banditen!"; Bart Andrzej,"Rewers": Behr Hans-Georg, "Prawie dzieciństwo"; Bielecki Czesław,"Scenarzysta"; Bierut Jacek, "Spojenia"; Bochnak Edward, "W szponach Orientu"; Bolecka Anna, "Uwiedzeni"; Bołdak –Janowska Tamara, "Rzeczy uprzyjemniające"; Dukaj Jacek, "Wroniec"; Dziechciarz Olgierd, "Miasto Odorków"; Fąfara Jerzy Janusz, "18 znaczy życie. Rzecz o Józefie Szajnie"; Genazino Wilhelm, "Abschaffel"; Gortat Grzegorz, "Szczury i wilki"; Göritz Matthias, "Krótki sen Jakoba Vossa"; Jirgl Reinhard, "Niedopełnieni"; Kratochvil Jiří, "leż, bestio!"; Kruszyński Zbigniew, "Ostatni raport"; Komar Michał, "Wtajemniczenia"; Libera Antoni, "Godot i jego cień"; Lungu Dan, "Jestem komunistyczną babą"; Maliszewski Karol, "Sajgon"; Manea Norman, "Powrót chuligana"; Migdał Robert, "Fader"; Natanson Jacek, "Żabienica Ozyrysa"; Pankowski Marian, "Niewola i dola Adama Poremby"; Prus Maciej Piotr, "Wyznania właściciela klubu Piękny Pies"; Rudnicki Janusz, "Śmierć czeskiego psa; Sapkowski Andrzej, "Żmija"; Sazonau Wiktar, "Notatki kontrabandzisty"; Schlattner Eginald, "Fortepian we mgle"; Sośnicki Mirosław, "Miłość, tylko miłość"; Sosnowski Jerzy, "Instalacja Idziego"; Spiró György, "Mesjasze"; Stasiuk Andrzej, "Taksim"; Stern Alef, "Pola Laska czyli upadek czwartej kości pospolitej rzeczy" ; Stiks Igor, "Krzesło Eliasza"; Tokarczuk Olga, "Prowadź swój pług przez kości umarłych";  Treichel Hans-Ulrich, Anatolin"; Turaj-Kalińska Katarzyna, "Bracia Strach"; Wagenstein Angel, "Pięcioksiąg Izaaka"; Viewegh Michal, "Aniołowie dnia powszedniego".

11:57, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 kwietnia 2010

Z Anne Fadiman postanowiłam zapoznać się hurtowo i od "Ex libris" płynnie przeszłam do innego zbioru esejów "W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe." Tym razem teksty są dłuższe i zawierają jeszcze więcej ciekawych informacji. Na początku bardzo brakowało mi "dopowiedzeń" Godnowicza, do których już zdążyłam się przyzwyczaić czytając poprezdnią książkę. To było bardzo wygodne, zostać przez kogoś wyręczonym w poszerzaniu swojej wiedzy. Tym razem, jeśli nie znam jakiegoś nazwiska, tytułu, czy nawet wyrazu, powinnam sama to sprawdzić. Na szczęście Fadiman ułatwia życie wszystkim osobom żądnym wiedzy i do każdego eseju zamieszcza obszerną bibliografię.

Tytułowy gatunek literacki - esej poufały- sama autorka definiuje jako mieszankę rozumu (wiedzy ogólnej i szczegółowej) i serca (historie osobiste) w idealnych proporcjach. To co porusza czytelnika najbardziej (wnioskuję tak na podstawie swojego przypadku), to właśnie elementy "serca". Jakże ogromnie się ucieszyłam, kiedy przeczytałam, że Fadiman lubi dokładnie te same smaki lodów co ja! Do tego dokładnie z tych samych powodów co ja! A gdy w eseju o motylach przytacza "Kolekcjonera" Fowles'a, od razu przypomniałam sobie, jak silne emocje wywołała we mnie lektura tej powieści kilka lat temu.

 

Zobacz także: Anne Fadiman "Ex libris"

 

09:41, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 kwietnia 2010

Jedna z ważniejszych nagród literackich na świcie to IMPAC Dublin Literary Award, która przyznawana jest powieściom wydanym po angielsku (mogą to być tłumaczenia). Oto lista książek, które mają szansę zdobyć nagrodę w tym roku:

"The Believers" ("Wyznawcy") Zoe Heller (UK)
"The Elegance Of The Hedgehog" ("Elegancja jeża") Muriel Barbery (Francja)
"God's Own Country" Ross Raisin (UK)
"Home" Marilynne Robinson (USA)
"In Zodiac Light" Robert Edric (UK)
"Netherland" Joseph O'Neill (Irlandia)
"Settlement" Christoph Hein (Niemcy)
"The Twin" Gerbrand Bakker (Holandia)

 

Z powyżej listy czytałam jedynie "Home", ale na półce od jakiegoś czasu czeka "The Believers". Zwycięzcę poznamy w czerwcu.

Wśród laureatów z poprzednich lat znajdziemy m.in.: "Mistrz" Colma Tóibína (2006), "My Name Is Red" Orhana Pamuka (2003), "Cząstki elemntarne" Michela Houellebecqa (2002).

 

10:17, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 kwietnia 2010

Tinkers

 

Paul Harding otrzymał Nagrodę Pulitzera (w kategorii Fikcja) za swoją debiutancką powieść "Tinkres". Bohaterami książki są ojciec i syn, a akcja rozgrywa się w Nowej Anglii

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

15:38, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »

Ogłoszono zwycięzców Commonwealth Writer's Prize 2010:  w kategorii najlepsza książka wygrał Rana Dasgupta za powieść "Solo" (Wlk. Brytania), a w kategorii debiut Glenda Guest za książkę "Siddon Rock" (Australia).

Zwycięzcy są wybierani spośród autorów, którzy wygrali regionalne nagrody Commonwealth Writer's Prize, a w tym roku byli to:

Afryka: Adaobi Tricia Nwaubeni (Nigeria) "I Do Not Come to You by Chance" (debiut) i Marie Heese (RPA) "The Double Crown".

Karaiby i Kanada: Shandi Mitchell (Kanada) "Under This Unbroken Sky" (debiut) i Michael Crummey (Kanada) "Galore".

Południowa Azja i Europa: Daniyal Mueenuddin (Pakistan) "In Other Rooms and Other Wonders" (debiut) i Rana Dasgupta (UK) "Solo".

Południowo-wschodnia Azja i Pacyfik: Glenda Guest (Australia) "Siddon Rock" (debiut) i Albert Wendt (Samoa) "The Adventures of Vela".

09:21, sylwiapecyna , nagrody
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Obcowanie z "Ex libris" Anne Fadiman to prawdziwa przyjemność. Przeczytałabym książkę zancznie szybciej, ale tragiczny charakter ostatnich dni nie pozwalał mi skupić się na lekturze. Natomiast, gdy po dwóch dniach śledzenia serwisów informacyjnych byłam emocjonalnie wykończona i potrzebowałam na chwilę oderwać się od rzeczywistości, "Ex libiris" okazało się książką idealną.

Napisano już bardzo wiele pochwał "Ex libris", więc ograniczę się tylko do kilku uwag. Styl Anne Fadiman jest bardzo lekki, a książka jest w większości osobista. To ogromna zaleta - nie sposób pisać o książkach w oderwaniu od ich właścicieli i czytelników. Nie można pisać bezosobowo o uczuciach i relacjach, jaki nas łączą z tymi papierowymi obiektami kultu i pożądania ;).

Książka ta to zbiór esejów. W jednym z nich Fadiman pisze, że każdy z nas ma Specjalną Półkę, na której znajdują się książki szczególne tylko dla tej jednej osoby. Nie chodzi o prezenty czy pamiątki rodzinne, tylko o szczególną tematykę, o tak zwanego konika. W przypadku autorki "Ex libris" na Specjalnej Półce znajdują się książki dotyczące Biegunów Północnego i Południowego. Ja oczywiście też mam taką półkę (a nawet trzy, bo są akurat krótkie i jedna nie pomieściłaby wszystkich tytułów) - jest ona poświęcona Turcji! (zaskoczeni?). Ciekawa jestem, jakie są Wasze Specjalne Półki?

W moim odczuciu polskie wydanie "Ex libris" ma dwóch autorów. Jan Gondowicz na końcu każdego eseju zamieścił "Dopowiedzenia", które są równoprawnym tekstem. Wykazał się w nich ogromną erudycją i poczuciem humoru. Gdyby ich nie było, tekst Fadiman nadal byłby zrozumiały, ale dzięki Gondowiczowi poznajemy wiele ciekawych faktów dotyczących pisarzy, historii literatury i nie tylko.

Książka, która opowiada o miłości do książek, sama powinna ją budzić. Wydanie Znaku spełnia to kryterium - piękna oprawa i layout stron są źródłem dodatkowej przyjemności z czytania.

 

Ex libris

 

 

Zobacz także: Anne Fadiman "W ogóle i w szczególe. Eseje poufałe"

 

21:11, sylwiapecyna , recenzja
Link Komentarze (2) »
czwartek, 08 kwietnia 2010

Australijski pisarz Peter Carey tym razem zabiera nas do Malezji. Część wydarzeń z powieści "My Life as a Fake" rozgrywa się w Australii, jednak głównym miejscem akcji jest to azjatyckie państwo. Za kanwę opowieści posłużyła Carey'owi mistyfikacja, która rzeczywiście miała miejsce w Australii w 1944 roku, ale w powieści pisarz popuszcza wodze fantazji i tworzy dla nas historię niesamowitą i fascynującą.

Christopher Chubb z zawiści postanawia udowodnić, że jego kolega z młodości wcale nie zna się na sztuce i wymyśla postać genialnego poety - mechanika. Przekręt się udaje i poezja fikcyjnego geniusza zostaje opublikowana. Od tego momentu życie Chubba staje się pasmem nieszczęść, ponieważ wygląda na to, że swoim oszustwem obudził do życia potwora, który prześladuje swojego stwórcę. Bob McCorkle, poeta-mechanik, to istny Frankenstein.

30 lat później w Kuala Lumpur naczelna literackiego magazynu spotyka starego, wyniszczonego przez życie Chubba. Sarah jest młoda i nie ma jeszcze na swoim koncie żadnego spektakularnego odkrycia, więc za wszelką cenę chce wydobyć od Chubba wiersz napisany przez geniusza. Nie ma jednak nic za darmo, żeby dopiąć swojego celu musi wysłuchać historii życia Chubba i udawać, że ma zamiar ją opublikować.

Potrzeba narracji, pragnienie aby historia naszego życia została jakoś uporządkowana i zapisana, chociażby w pamięci najbliższych, jest naturalną cechą ludzi. Proces opowiadania nadaje naszemu życiu sens. Chubb reprezentuje nasze dążenie do formułowania opowieści. W jego wypadku potrzeba jest silniejsza, ponieważ czuje się on skrzywdzony i niesłusznie wyklęty. W rodzimej Australii wszyscy uważają go za oszusta i mordercę niemowlęcia; w Malezji miejscowi widzą w nim złego ducha, który przynosi nieszczęście.

Sarah ma jednak trudne zadanie. Nie może ona jedynie wysłuchać opowieści Chubba, musi ją co chwilę weryfikować ze zdrowym rozsądkiem oraz sprzecznymi wersjami tych samych wydarzeń, o których słyszy z ust potencjalnych wrogów Chubba. Chociaż przez wiele lat będzie próbowała zweryfikować fakty, nigdy nie dowie się, jak było naprawdę.

Na początku wydaje się, że dla głównych bohaterów powieści najważniejsza jest sztuka, poezja. Wiersz jest dla nich dobrem najwyższym, wartością, dla której wiele ryzykują i która popycha ich w zgubnym kierunku. Szybko okazuje się, że niepostrzeżenie inne rzeczy stają się dla nich ważniejsze. Chubb gotów jest na wszystko, by odzyskać swoją córkę. Potem miłość do dziecka zastępuje obsesja zemsty na prześladowcy. Sarah chce koniecznie poznać prawdę, co prowadzi ją do załamania nerwowego.

"My Life as a Fake" jest świetną książką, opartą na najprostszej i najważniejszej zasadzie - opowiadania dobrej historii. Chubb, jak Szeherezada, przerywa swoją opowieść w kluczowych momentach, aby powrócić do niej następnego dnia. Czytelnik czeka w napięciu na poznanie dalszych losów tych dziwnych bohaterów, a jednocześnie jest zaangażowany w problemy Sarah, której dzieciństwo również skrywa mroczne tajemnice.

Po polsku powieść wydana była przez Muzę pod mało urzekającym tytułem "Historia pewnej mistyfikacji".

 

 

Malezja

Malezja kilkadziesiąt lat po zakończeniu akcji powieści.

 

Peter Carey - Oscar & Lucinda

 

22:24, sylwiapecyna , recenzja
Link Komentarze (2) »
KinoPomoc_205x128