o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Kategorie: Wszystkie | nagrody | prasa | recenzja
RSS
wtorek, 29 grudnia 2009

W zasadzie, to nie mam zamiaru pisać podsumowania, bo musiałabym przyznać, że przeczytałam mniej książek niż chciałam. Wybiorę tylko 5 książek, które uważam za najlepsze. Kolejność przypadkowa:

Marilynne Robinson "Gilead"

za przepiękny język i cudowny klimat.

 

Colm Tóibín "The Master"

za ciekawy sposób pokazania wielkiego pisarza.

 

Cormac McCarthy "The Road" / "Droga"

za to, że bardzo długo nie mogłam zapomnieć wizji świata z tej powieści.

 

Alice Munro "The View from Castle Rock"

za piękny sposób opowiadania o codzienności.

 

Javier Cercas "Żołnierze spod Salaminy"

za zaskoczenie i powiew świeżości.

 

Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy odwiedzali mój blog w 2009 i zapraszam do zaglądania tutaj także w 2010.

 

16:03, sylwiapecyna
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 28 grudnia 2009

"Historia piękna" Umberto Eco to rzeczywiście piękna książka. Tekst Eco składa się zaledwie na jej trzecią część, ale to wcale nie jest zarzut. Pozostałe części to reprodukcje i zdjęcia, a także teksty żródłowe.

Jak sam tytuł wskazuje, książka jest przeglądem teorii dotyczących pojęcia piękna w cywilizacji zachodniej od starożytności po XX wiek. Teorie te są bogato ilustrowane przykładami ze sztuk pięknych i nie tylko. Eco cytuje także filozofów, poetów, teoretyków. Właśnie te obszerne fragmenty pochodzące z dzieł, których na co dzień się nie czyta, sprawiły mi ogromną przyjemność.

Ciekawym pomysłem było także przygotowanie tablic porównawczych, które ilustrują zmieniające się kanony piękna na przełomie wieków. Chociaż ludzie w różny sposób definiowali piękno w różnych okresach, to jedno pozostaje niezmienne: piękno ma dla nas ogromną wartość.

 

Zobacz także: Umberto Eco "Historia brzydoty"

 

09:17, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 grudnia 2009

 

 

19:56, sylwiapecyna
Link Komentarze (8) »
piątek, 18 grudnia 2009

O "Hani Bani" Hanny Bakuły czytałam dużo dobrego na blogach i pomyślałam, że to będzie idealna lektura na poprawienie nastroju w ciemne grudniowe dni. Nie pomyliłam się. Książka o bardzo dużej sześciolatce, która uwielbia jeść i ma skłonność do zmyślania, okazała się bardzo wciągająca i relaksująca. Do tego pierwsze rozdziały dotyczą zimy, mrozu i świąt Bożego Narodzenia.

Wydaje mi się, że osoby, których dzieciństwo nie przypada na okres zbliżony do opisanego w "Hani Bani", nie są w stanie czerpać tak dużo radości z tej książki. Dla mnie najfajniejsze były właśnie szczegóły dotyczące życia codziennego w Zielonce. Opis przedmiotów, materiałów, potraw, instytucji...

Chociaż "Hania Bania" jest bardzo wesoła i opowiada o roku z życia małej dziewczynki, to wcale nie jest to naiwna lub piękna opowiastka dla dzieci. Mamy tutaj ojca, który nie akceptuje swojego dziecka, mężów zdradzających żony, waśnie rodzinne, pijaństwo, donosy, a do tego sama główna bohaterka jest osobą daleką od ideału. Hania nie tylko notorycznie się obżera i kradnie jedzenie; lubi także zmyślać, co dorośli nazywają kłamaniem, poza tym bardzo dużo myśli o prezentach, więc w zasadzie jest materialistką.

Hanna Bakuła sama przygotowała kolaże, które pojawiają się w książce co kilka stron. Do tego pod koniec znajdziemy książkę kucharską Hani Bani, w której są przepisy na najróżniejsze potrawy, od chleba z masłem po pasztet. Ja sama wczoraj po zakończeniu lektury, gdy przemarznięta wróciłam do domu, przyrządziłam sobie chleb smażony na maśle według przepisu z "Hani Bani". ;)

 

09:42, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 grudnia 2009

Może nie powinnam się przyznawać, ale "Exit Ghost" to moja pierwsza książka Philipa Rotha. W związku z tym Nathan Zuckerman - główny bohater i narrator powieści - był mi prawie zupełnie nieznany, słyszałam o nim jedynie pogłoski. W tej książce jest on już 70-latkiem, w zasadzie u kresu swojego życia. Z powodu pogróżek i raka prostaty zupełnie wycofał się z życia publicznego i towarzyskiego. Powodowany jednak impulsem powraca do Nowego Jorku, co okazuje się straszną pomyłką.

"Exit Ghost" jest powieścią literacką. Zuckerman jest pisarzem, poznana przez niego w Nowym Jorku para to także początkujący pisarze, konflikt z Klimanem dotyczy biografii dawno zapomnianego pisarza Lonoffa. W książce pojawia się także George Plimpton oraz Norman Mailer. Dużo miejsca poświęca się kwestii wyobraźni oraz inspiracji czerpanej z życia pisarzy. Główny bohater sprzeciwia się ujawnieniu szczegółów z życia prywatnego Lonoffa, ponieważ uważa, że literaturę powinno się czytać dla niej samej i nie szukać powiązań z biografią autora.

"Exit Ghost" jest także powieścią polityczną. Akcja rozgrywa się w 2004 roku w tygodniu, w którym odbyły się wybory prezydenckie i George W. Bush został wybrany na drugą kadencję. Młodzi mieszkańcy Nowego Jorku bardzo to przeżywają, są załamani i przestraszeni. Dojrzały Zuckerman, który przeżył czasy Nixona i wojny w Wietnamie, podchodzi do wszystkiego z dystansem.

Tematem przewodnim jest bezsilność. Zuckerman czuje się bezsilny wobec energii i determinacji 30-latków, ale przede wszystkim wobec własnego ciała. Z powodu raka, a także starości, traci on kontrolę nad funkcjami fizjologicznymi i mentanymi. W trakcie tygodnia spędzonego w Nowym Jorku zaczyna on pisać sztukę na dwie osoby "He and She", która jest zapisem jego wyimaginowanych rozmów z Jamie, atrakcyjną, młodą kobietą, którą jest zauroczony. Tekst ten jest zamieszczony w powieści i w moim odczucie jest on bardzo słaby. Myślę, że to celowy zabieg Rotha, który ma pokazać, że Zuckerman starzeje się także jako pisarz.

Moje pierwsze spotkanie z Rothem (nie licząc ekranizacji) uważam za udane i z przyjemnością sięgnę po inne jego książki.

10:28, sylwiapecyna , recenzja
Link Komentarze (1) »
czwartek, 10 grudnia 2009

Książeczka "One City" została wydana, aby wesprzeć finansowo One City Trust (edynburska fundacja). Znalazły się w niej trzy opowiadania pisarzy związanych z Edynburgiem - McCall Smith, Rankin, Welsh - a także przedmowa J.K. Rowling.

"The Unfortunate Fate of Kitty da Silva" Alexander Mc Call Smith - bohaterem jest mlody naukowiec, który przyjeżdża z Indii i próbuje odnaleźc się w Edynburgu. Do "tubylców" podchodzi bardzo ostrożnie (ale nie wrogo), ponieważ boi się,  że ich zupełnie nie rozumie.

"Showtime" Ian Rankin - tym razem bohaterem jest kolejny "odrzucony", bezdomny. Jest on dosyć zaradną postacią, sprzedaje Big Issue, gra w reprezentacji Szkocji bezdomnych w piłce nożnej, uczy się magii. Opowiadanie jest trochę tajemnicze i ... magiczne właśnie.

"Murrayfield (you're having a laugh)" Irvine Welsh - ten tekst podobał mi sie najbardziej. Dialogi są fonetycznym zapisem "dialektu" szkockiego.  Cała historia kręci się wokół tygrysa, ale nie takiego z ZOO, tylko zwierzątka należącego do handlarza narkotyków. Oczywiście drapieżne koty nie mogą być naszymi milusińskimi, więc mamy kilka drastycznych scen.

12:03, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 grudnia 2009

"The Museum of Innocence" (Masumiyet Müzesi) to pierwsza powieść Orhana Pamuka od czasu otrzymania przez pisarza literackiej Nagrody Nobla. Bardzo się ucieszyłam, gdy ukazało się angielskie tłumaczenie. Jednak lektura nie sprawiła mi takiej przyjemności, jakiej się spodziewałam. Miejscami powieść bardzo mnie męczyła i zastanawiałam się, czy po prostu jej nie porzucić. Jednak po przeczytaniu całej książki odczuwam pewne zadowolenie.

Tytułowe Muzeum Niewinności to prywatne muzeum stworzone przez głównego bohatera i narratora powieści, Kemala. W muzeum tym znajdują się wszystkie rzeczy związane z ukochaną Kemala, Füsun. Przez wiele lat obsesyjnie podkradał on drobne przedmioty codziennego użytku, których używała Füsun. W swojej ekspozycji Kemal zamieścił też pamiątki nawiązujące do Stambułu z okresu jego znajomości z ukachaną, czyli lat 1975-1984. Nie wiem, dlaczego muzeum zostało w ten sposób nazwane. Żaden z bohaterów tej powieści nie wydaje mi się być niewinny, a z pewnościa nię Kemal. Ta postać jest dla mnie po prostu samolubna i trochę obleśna w swojej obsesji.

Sama powieść jest katalogiem tego muzeum. Kemal bowiem poprosił znanego pisarza, Orhana Pamuka, aby napisał katalog eksponatów w formie książki, która jednocześnie będzie historią miłosną. W końcowym rozdziale pisarz ten dochodzi do głosu, przestaje mówić w imieniu Kemala, a zaczyna we własnym.

Z dat podanych na końcu książki wynika, że Pamuk pisał ją z przerwą - 2001-202, 2003-2008. Nie wiem, jak rozkładała się praca nad tą powieścią, ale dla mnie składa się ona wyraźnie z dwóch różnych części. Pierwsza z nich to historia zakazanego związku - 30-letni Kemal, który pochodzi ze stambulskiej elity i właśnie się zaręczył, rozpoczyna romans z 18-letnią Füsun, która jest jego daleką, biedną krewną. Zakochuje się w niej, ale zbyt późno zdaje sobie sprawę z wagi tego uczucia i traci swoją ukochaną. Do tego sposobu opowiadania powracamy pod koniec książki, gdy bohaterowie dostają od losu drugą szansę. Te części podobały mi się najbardziej, chociaż nie były wcale oryginalne, jeśli chodzi o formę.

Natomiast duża część powieści poświęcona jest opisowi ośmiu lat, które Kemal spędził z rodziną Füsun jako "przyjaciel domu". Ten okres nie jest zrelacjonowany chronologicznie, ale pokazany z punktu widzenia różnych aspektów tej sytuacji. Mamy więc rozdziały poświęcone np. wspólnym wyjściom do restauracji, lub rytuałom oglądania telewizji. Jeden z rozdziałów zatytułowany jest "Sometimes" i każde jego zdanie zaczyna się tym wyrazem. Właśnie ta część powieści męczyła mnie najbardziej, chociaż są to fragmenty bardzo charakterystyczne dla Pamuka. Podobny styl pisania odnajdujemy w "śniegu" czy "Nowym życiu".

 

Orhan Pamuk

 

Na początku książki, gdy czytamy o początku znajomości Kemala i Füsun, Pamuk dużo miejsca poświęca sprawom "kobiecym". Bardzo szczegółowo omawiana jest kwestia dziewictwa - znaczenie dziewictwa w społeczeństwie tureckim, dylematy młodych dziewczyn, podejście do małżeństwa i związków pozamałżeńskich itp. Wspomniany jest też bardzo nieprzyjemny nawyk tureckich mężczyzn obmacywania młodych dziewczyn. Jednak później perspektywa kobieca jest zupełnie zatracona. Koncentrujemy się jedynie na obsesji Kemala, jego odczuciach i przemyśleniach. Położenie Füsun, jej totalny brak wolności i możliwości decydowania o sobie jest jakby niezauważany. Nikogo nie obchodzi, co ona tak naprawdę czuje.

XX-wieczna historia cierpień młodego Wertera zupełnie do mnie nie przemawia, więc nie odczuwałam żadnej sympatii ani empatii w stosunku do narratora. Czerpałam przyjemność z czytania opisów życia w Stambule w latach 70-tych i 80-tych. Czasami Pamuk przesadzał ze szczegółowością, gdy opisywał śmietankę Stambułu, ale chyba chciał, żeby pewni czytelnicy rozpoznali w postaciach siebie i swoje rodziny.

 

Orhan Pamuk "Dom ciszy"

Orhan Pamuk (dzieła zebrane...)

09:54, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 06 grudnia 2009

Wręczono wczoraj Literacką Nagrodę Angelus - otrzymał ją czeski pisarz Josef Skvorecky za książkę "Przypadki inżyniera ludzkich dusz". Jest to powieść napisana w 1977 roku, ale przetłumaczona na język polski dopiero teraz. Tłumacz - Andrzej Jagodziński - także został wyróżniony nagrodą Angelusa za to tłumaczenie.

 

14:02, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 grudnia 2009

Bad Sex Award, a dokładnie Literary Review's 2009 bax sex in fiction award, (jeśli ktoś nie słyszał o nagrodzie, to przeczyta o niej tutaj) w tym roku została przyznana Jonathanowi Littell za wyjątkowo kiepską scenę seksu w książce "Łaskawe". Pierwszy raz w historii nagordy zwyciężyła książka, która nie została napisana w języku angielskim, więc być może część "uznania" należy się tłumaczowi?

 

09:47, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
KinoPomoc_205x128