o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Kategorie: Wszystkie | nagrody | prasa | recenzja
RSS
czwartek, 25 lutego 2010

Nagroda PEN/Faulkner jest jedną z bardziej prestiżowych amerykańskich nagród literackich. W marcu przyznana zostanie najlepszej książce wydanej w 2009 roku w USA. Oto lista nominowanych książek, które znalazły się w ścisłym finale:

"War Dances" Sherman Alexie

"The Lacuna" Barbara Kingsolver

"Homicide Survivors Picnic and Other Stories" Lorraine M López

"A Gate at the Stairs" Lorrie Moore

"Sag Harbor" Colson Whitehead

 

 

10:18, sylwiapecyna , nagrody
Link Komentarze (1) »
niedziela, 21 lutego 2010

"Spotkanie" to zbiór esejów Milana Kundery dotyczących rożnych dziedzin sztuki i ich twórców. Część z tych tekstów była już publikowana, ale większość z nich to zupełnie nowe szkice. Kundera pisze dużo u muzyce i ulubionych kompozytorach, o literaturze francuskiej i francuskojęzycznej, o filmie i trochę o polityce. Dla mnie najciekawsze były teksty dotyczące muzyki Janáčka, chociaż zupełnie nie znam się na muzyce poważnej.

Już w pierwszym tekście Kundera przyznaje, że "Kiedy jeden artysta wypowiada się o drugim, mówi zawsze (na zasadzie odbicia, rykoszetu) o sobie samym i na tym właśnie polega wartość jego osądu". W takim razie, gdy Kundera wypowiada się na temat pisarzy i innych artystów, powinniśmy w tych tekstach szukać informacji o nim samym.

Chociaż z przyjemnością czytałam te teksty, to już po raz kolejny przekonałam się, że lepiej nie poznawać zbyt dobrze powieściopisarza. Autor nie jest doskonały, nawet jeśli jego dzieło jest bliskie ideałowi, a czytając eseje bądź listy pisarzy, możemy to często odczuć. Pamiętam swoje ogromne rozczarowanie, gdy poznałam prywatne teksty Gąbrowicza, będąc jeszcze pod ogromnym wrażeniem "Ferdydurke". Gombrowicz mnie rozczarował. Podobnie było z Kunderą. Nie potrafię polubić postaci, która wyłania się ze "Spotkania", chociaż ogromnie cenię fikcje Kundery.

 

18:53, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
piątek, 19 lutego 2010

O nagrodzie dla książek tłumaczonych na angielski pisałam TUTAJ. Teraz właśnie ogłoszono finalistów. Nie ma wśród nich tak głośnych nazwisk jak Pamuk, Le Clézio, czy Bolaño, których książki były nominowane. Polski autor - Jerzy Pilch, także nie znalazł się w finale.

Oto lista finalistów, zwycięzcę poznamy 10 marca:

César Aira "Ghosts" (Argentyna)

Gerbrand Bakker "The Twin" (Holandia)

Ignácio de Loyola Brandão "Anonymous Celebrity" (Brazylia)

Hugo Claus "Wonder" (Belgia)

Wolf Haas "The Weather Fifteen Years Ago" (Austria)

Gail Hareven "The Confessions of Noa Weber" (Izrael)

Jan Kjærstad "The Discoverer" (Norwegia)

Sigizmund Krzhizhanovsky "Memories of the Future" (Rosja)

José Manuel Prieto "Rex" (Kuba)

Robert Walser "The Tanners" (Szwajcaria)

10:16, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 lutego 2010

Powieść Petera Careya "Oskar i Lucynda" czytałam już kilka lat temu, ale przyszła mi ona na myśl dzisiaj z dwóch powodów. Po pierwsze są Walentynki, a "Oskar i Lucynda" to historia miłosna. Po drugie John Mullan tydzień temu zajął się właśnie analizą tej powieści w swoim cyklu Book Club w Guardianie.

Tytułowi bohaterowie to nałogowi hazardziści. Oskar jest księdzem, a Lucynda dziedziczką i feministką. Spotykają się na statku do Australii. Jak na hazardzistów przystało, o przyszłości ich związku ma zdecydować zakład. Oskar podejmuje się przetransportowania i postawienia kościoła ze szkła.

Odkąd przeczytałam tę książkę, zakochałam się w Careyu. "The True Story of the Kelly Gang" (polski tytuł "Prawdziwa historia Neda Kelly'ego") kolejna powieść australijskiego pisarza, którą przeczytałam, jest również bardzo dobra. Zresztą obydwie powieści zostały nagrodzone Bookerem.

Na podstawie "Oskara and Lucyndy" nakręcono w 1997 film z Ralphem Fiennesem i Cate Blanchett w rolach głównych. Ja filmu nie widziałam, ale książkę gorąco polecam.

 

 

 

20:02, sylwiapecyna , recenzja
Link Komentarze (4) »
wtorek, 02 lutego 2010

"Home" Marilynne Robinson to siostra bliźniaczka "Gileadu". Akcja obydwu powieści rozgrywa się w tym samym czasie i miejscu, mamy tych samych bohaterów. W "Gileadzie" patrzyliśmy na świat oczami starego pastora Amesa. W "Home" znajdujemy się w domu jego przyjaciela, pastora Boughtona, i obserwujemy wydarzenia oczami jego córki Glory.

W obydwu książkach ważną postacią jest Jack Boughton - syn marnotrawny. Jest on chrześniakiem Amesa i w "Gileadzie" jest on "niezałatwioną sprawą", Ames ma problem z wybaczeniem mu i stara się walczyć z tą słabością. Jest to jednak tylko jeden z wątków. Natomiast "Home" cały zbudowany jest wokół postaci Jacka i przypowieści o synu marnotrawnym. W tym wydaniu nie ma jednak happy endu. Chociaż syn powraca i ojciec przyjmuje go z otwartymi ramionami, to nie potrawi zagrzać miejsca i zwalczyć swoich złych skłonności, chociaż się stara. Postać Jacka pozostaje zagadkowa do końca. Wiemy tylko tyle, ile Jack zechce powiedzieć swojej siostrze Glory, a nie jest on zbyt wylewny. Czytelnikowi trudno będzie zrozumieć jego motywy, ale sam Jack ich do końca nie rozumie.

Postać Glory jest prawie równie zagadkowa. Zamy dokładnie jej uczucia i obawy związane z obecna sytuacją i tym, co dzieje się z jej bratem i ojcem, ale jej przeszłość pozostaje mglista. Dowiadujemy się, że została oszukana przez swojego narzeczonego, który okazał się żonaty, ale nie znamy szczegółów przebiegu tego związku. Chociaż "w życiu jej nie wyszło" i czeka ją los starej panny mieszkającej samotnie w małym miasteczku, to Glory nie jest rozgoryczona. Dużo jest w niej bólu, ale nie ma ona do nikogo żalu.

"Home" jest znacznie bardziej ludzki niż "Gilead", to znaczy ziemski. "Gilead" jest bardzo wzniosły i uduchowiony, są to w końcu wyznania pastora żegnającego się z ziemskim światem i swoim synem. "Home" skupia się na problemach dnia codziennego, czyli jak pomóc drugiej osobie, ulżyć w cierpieniu, przetrwać pełną niepokoju noc. Jest tutaj kilka dramatycznych momentów, ale generalnie powieść to opis kolejno przemijających dni, które trójka bohaterów spędza na jedzeniu, czytaniu, pieleniu ogródka. Cała książka jest zresztą oparta głównie na dialogach. Można powiedzieć, że jest przegadana. To trochę męczy i nuży, ale właśnie tak czują się bohaterowie, którzy wciąż muszą stawiać do walki o duszę - swoją lub kogoś bliskiego.

 

Home

 

Za tą książkę Marilynne Robinson przyznano Orange Prize for Fiction.

 

19:55, sylwiapecyna , recenzja
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 01 lutego 2010

Kolejna specjalna nagroda Bookera, która zostanie przyznana na podstawie głosów czytelników/internautów. Tym razem będzie to Lost Man Booker . W roku 1971 zmieniono termin i zasady przyznawania nagrody (nagradzane są tylko książki wydane w danym roku). W związku z tym wielu zasłużonych pisarzy straciło szansę na otrzymanie tego prestiżowego wyróżnienia. Po 40 latach organizatorzy postanowili to naprawić. Nominowali 22 książki, z których jury wybierze 6 finalistów. Na te 6 książek będzie można głosować od marca w internecie na stronie www.themanbookerprize.com. Zwycięzcę Nagrody Lost Man Booker poznamy w maju.

Niektórzy z tych pominiętych pisarzy otrzymali później Bookera za inne swoje książki (np. JG Farrell). W przypadku Iris Murdoch, która dostała Bookera z "The Sea, The Sea", mówiło się, że była to nagroda za całokształt, ponieważ akurat ta powieść nie była jej najlepszą.

Oto nominowane "zagubione" książki:

Brian Aldiss "The Hand Reared Boy"

HE Bates "A Little Of What You Fancy?"

Nina Bawden "The Birds On The Trees"

Melvyn Bragg "A Place In England"

Christy Brown "Down All The Days"

Len Deighton "Bomber"

JG Farrell "Troubles"/"Niepokoje"

Elaine Feinstein "The Circle"

Shirley Hazzard "The Bay Of Noon"

Reginald Hill "A Clubbable Woman"

Susan Hill "I'm The King Of The Castle"/"Jestem królem zamku"

Francis King "A Domestic Animal"

Margaret Laurence "The Fire Dwellers"

David Lodge "Out Of The Shelter"/"Alarm odwołany"

Iris Murdoch "A Fairly Honourable Defeat"

Shiva Naipaul "Fireflies"

Patrick O'Brian "Master and Commander"/"Dowódca Sophie"

Joe Orton "Head To Toe"

Mary Renault "Fire From Heaven"

Ruth Rendell "A Guilty Thing Surprised"

Muriel Spark "The Driver's Seat"

Patrick White "The Vivisector"/"Wiwisekcja"

 

Osobiście chciałabym, żeby nagroda powędrowała do Muriel Spark.

 

09:49, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
KinoPomoc_205x128