o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Kategorie: Wszystkie | nagrody | prasa | recenzja
RSS
środa, 25 lutego 2009

Uniwersytet Warwick wymyślił nową nagrodę literacką i w tym roku przyznał ją po raz pierwszy. Kryterium nagradzania książek co roku ma być inne, w tym roku tym kryterium była "złożoność". Pierwszym laureatem Nagrody Warwick została Naomi Klein i jej książka "The Shock Doctrine" ("Doktryna Szoku"). Książka dostępna jest po polsku i śmiesznym zbiegiem okoliczności dzisiaj rano na przystanku widziałam, jak czytała ją jakaś młoda kobieta.

W przyszłym roku szansę na nagrodę będą miały książki o tematyce związanej z kolorem.

09:55, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
piątek, 20 lutego 2009
Nagroda Diagram dla książki z najdziwniejszym tytułem przyznawana jest od 1978 roku. W tym roku do finału zakwalifikowały się następujące tytuły:

"Baboon Metaphysics" Dorothy Dorothy L Cheney and Robert M Seyfarth

"Curbside Consultation of the Colon" Brooks D Cash

"The Large Sieve and its Applications" Emmanuel Kowalski

"Strip and Knit with Style" Mark Hordyszynski

"Techniques for Corrosion Monitoring" Lietai Yang

"The 2009-2014 World Outlook for 60-milligram Containers of Fromage Frais" Professor Philip M Parker

Zaciekawiły mnie dwa polsko brzmiące nazwiska. Okazuje się, że Mark Hordyszynski pochodzi z Nowego Jorku i zajmuje się projektowaniem (tytuł wskazuje na wzornictwo, pracę z tkaninami). Z kolei Emmanuel Kowalski urodził się we Francji i jest wybitnym matematykiem.

10:25, sylwiapecyna , nagrody
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 lutego 2009

Obejrzałam film "Droga do szczęścia" i bardzo mi się podobał, chociaż kilka rzeczy mnie rozczarowało. Głównie zakończenie, które przez swój melodramatyzm nie było tak wymowne, jak mogłoby być. Miałam wrażenie, że postać April jest ukazana zbyt przychylnie, natomiast Frank potraktowany jest zbyt surowo. Film jest także w wielu miejscach zabawny, co jest świetną przeciwwagą dla trudnych i poważnych tematów w nim poruszanych.

Ponieważ czułam niedosyt - w filmie nie wszystkie wątki są dostatecznie rozwinięte - skorzystałam z okazji, że właśnie wydano po polsku książkę Richarda Yates'a "Droga do szczęścia". Powiedzieć, że postać Franka jest korzystniej przedstawiona w książce, to za dużo. Ale Frank jest głównym fokalizerem i większość wydarzeń oglądamy z jego perspektywy. To daje poczucie bliskości i zrozumienia postaci, a to już wiele. Wiedząc, co dzieje się w głowie Franka, możemy z nim sympatyzować, próbować go tłumaczyć lub się nad nim litować. Czasami narracja prowadzona jest z punktu widzenia któregoś ze znajomych lub sąsiadów Wheelerów, ale wszystko toczy się wokół perypetii Franka i jego żony April. Z jej perspektywy oglądamy wydarzenia tylko jeden jedyny raz - pod koniec powieści. Relacja z ostatniego poranka jest prowadzona z perspektywy April, wtedy też przywołane jest jej wspomnienie z dzieciństwa. Dzięki temu zabiegowi czytelnicy mogą poczuć współczucie także dla tej postaci.

Ale to współczucie to raczej litowanie się, ponieważ Yates wszystkie postaci traktuje tak samo surowo. Możemy poczuć litość, ale wiemy, że sami sobie zgotowali taki los. Obwinianie społeczeństwa też nie ma sensu, bo społeczeństwo składa się właśnie z jednostek.

Nie żałuję, że sięgnęłam po książkę, świetnie się ją czytało. Ale ekranizacja jest na prawdę bardzo wierna oryginałowi - oddaje klimat powieści, jej znaczenie i sytuację bohaterów. Scenarzysta, reżyser i aktorzy zdołali rzeczywiście przenieść "Drogę do szczęścia" na ekran.

22:43, sylwiapecyna , recenzja
Link Komentarze (1) »

Margaret Atwood oznajmiła organizatorom festiwalu literackiego w Dubaju, że nie weźmie jednak w nim udziału, pomimo wcześniejszej zgody. Wszystko rozbija się o Geraldine Bedell i jej powieść "The Gulf Between Us", której pojawienie się na rynku w Emiratach Arabskich zostało w ostatniej chwili zablokowane przez cenzurę. Akcja powieści rozgrywa się w fikcyjnym emiracie Zatoki Perskiej, a największe oburzenie władz arabskich wywołała postać szejka geja.

Margaret Atwood jako wice przewodnicząca Międzynarodowego Pen Clubu uznała, że jej wizyta na festiwalu w Dubaju byłaby sprzeczna z ideą zwalczania cenzury. Inni angielskojęzyczni pisarze także zastanawiają się nad rezygnacją z udziału w imprezie.

10:10, sylwiapecyna
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 lutego 2009

Romantic Novel of the Year powędrowała do Julii Gregson za powieść "East of the Sun". To historia trzech kobiet, które wybierają się do Indii u schyłku Imperium Brytyjskiego.

 

East of the Sun

 

Chociaż sama nie sięgam po tego typu powieści, dobrze, że jest stowarzyszenie (Romantic Novelists' Association ), które troszczy się o rozwój gatunku. Przy tak dużej liczbie osób nie czytających w ogóle książek, lepiej, żeby panie czytały romanse niż żeby nic nie czytały.

09:55, sylwiapecyna , nagrody
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 09 lutego 2009

Natknęłam się na fragment powieści "Żołnierze spod Salaminy" Javiera Cercasa w Literaturze na Świecie (Nr 9-10/2004) i ogromnie mi się spodobała. Jak się później okazało, zamieszczony fragment to pierwsza część książki. Nosi tytuł "Przyjaciele z lasu" i przedstawia w jaki sposób doszło do tego, że narrator (Javier Cercas) poznał historię egzekucji i ocalenia Rafaela Sancheza Mazasa (jednego z najważniejszych falangistów), jak powoli stała się ona jego obsesją i jak rozpoczął swoje "dochodzenie". Z jednej strony pociągała mnie tajemnica - zastanawiałam się, czy rzeczywiście w historii Mazasa jest coś do odkrycia, czy narrator traci tylko swój czas. Z drugiej strony prozę Cercasa czytało się z ogromną lekkością i przyjemnością. Ponieważ "Żołnierze spod Salaminy" zostali wydani w całości po polsku już w 2005 roku, od razu kupiłam książkę.

Druga część powieści to w zasadzie książka o Mazasie, którą postanowił napisać narrator. Stylem różni się od pierwszej i trzeciej części, co na początku trochę mnie zmartwiło, ale szybko okazało się, że jest równie wciągająca co "Przyjaciele z lasu". Nie chcę psuć zabawy nikomu, kto ma zamiar sięgnąć po Carcesa, więc nie będę zdradzała żadnych szczegółów. Powiem tylko, że trzecia część trzyma jeszcze bardziej w napięciu i przewartościowuje znaczenie całej idei pisania o wojnie domowej. W tej części znaczącą rolę dla akcji powieści odegra bohater, który nazywa się Roberto Bolaño i jest chilijskim pisarzem.

Javier Cercas porusza w "Żołnierzach spod Salaminy" kilka istotnych zagadnień. Pierwsze z nich to znaczenie i konsekwencje hiszpańskiej wojny domowej. Bez cienia propagandy czy moralizmu, Cercas zastanawia się na odpowiedzialnością i nad bohaterstwem. Drugi temat to sposób w jaki zmarli żyją w naszej pamięci. Raz na jakiś czas narrator przypomina sobie nagle o swoim zmarłym ojcu i wydaje mu się, że ojciec uczepił się jego pamięci, żeby do końca nie umrzeć. Tak samo jest z wszystkimi młodymi (i nie tylko) żołnierzami, którzy walczyli za wolność Europejczyków - jeśli ktoś jeszcze o nich pamięta, to oni do końca nie umarli. Książka sugeruje, że nasz dług wdzięczności wobec nich to właśnie ta pamięć. Powieść stała się bestsellerem w Hiszpanii (i nie tylko), w rozmowie z Blanco y Negro Cercas sugeruje, że do jej popularności mogły się przyczynić słowa z ostatnich kart ksiązki, gdy narrator mówi, że im więcej osób przeczyta tę książkę, tym dłużej będą żyli w pamięci młodzi bohaterowie drugiej wojny światowej.

Kolejny ważny temat to literackość i fikcyjność. Narrator wielokrotnie podkreśla, że nie pisze powieści, jedynie książkę opartą na faktach. To samo można by powiedzieć o samych "Żołnierzach spod Salaminy" - to książka opowiadająca prawdziwą historię (Snacheza Mazasa), z prawdziwymi bohaterami (Cercas, Bolaño, politycy hiszpańscy). Jednak czytelnik nie powinien dać się nabrać na ten chwyt, w końcu to literacka gra i powieść to zawsze fikcja. Sam Bolaño mówi w powieści, że "napisani" bohaterzy są lepsi (fabularnie, artystycznie) niż prawdziwi ludzie.

Żołnierze spod Salaminy

Na okładce polskiego wydania znajduje się cytat Mario Vargasa Llosy: "Literatura, która nie obawia się ważnych tematów i unika uproszczeń; potrafi nie tylko oczarować, ale i wstrząsnąć." W Literaturze na Świecie zamieszczony jest cały artykuł Llosy pt. "Sen Bohaterów", w którym przyznaje on, że powieść Cercasa jest wybitna i jest dowodem na to, że literatura zaangażowana nie jest wcale nudna.

Na podstawie ksiązki powstał w 2003 roku film, który zebrał bardzo dobre recenzje. Nie mam jednak zamiaru go oglądać - jestem kompletnie zauroczona powieścią i chcę nacieszyć się wrażeniem, jakie na mnie wywarła.

21:14, sylwiapecyna , recenzja
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 lutego 2009
Słynna księgarnia Murder One na Charing Cross została zamknięta. To oznacza powolny schyłek Charing Cross jako raju dla moli książkowych. Z tej okazji Guardian przygotował wirtualną podróż po londyńskiej ulicy - sprawdźcie sami tutaj.
09:22, sylwiapecyna
Link Dodaj komentarz »
KinoPomoc_205x128