o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Blog > Komentarze do wpisu

Książka podróżnicza - "Book Lust To Go"

 

 

Book Lust To Go

 

Często zdarza się, że blogerka przed wyjazdem na wakacje, prosi o rekomendacje. Co warto przeczytać jadąc do ... ? Jeśli ktoś nie ma wiernych czytelników bloga, którzy zasypią go listą książek w kilka godzin, to może sięgnąć po "Book Lust To Go". To książeczka napisana przez Nancy Pearl. Znaleźć w niej można rekomendacje lektur podzielone na kraje i miasta, które mamy zamiar zwiedzić. Strasznie spodobał mi się index w formie mapy:

 

indeks

 

A co Pearl poleca wybierającym się do Polski? Singera, Kosińskiego, Lema, Miłosza i Szymborską. Pisze też o książce Brigid Pasulka "A Long Long Time Ago and Essentially True", która zdobyła prestiżową nagrodę Fundacji Hemingwaya i właśnie ukazała się w Polsce pod tytułem "Dawno, dawno temu i prawie naprawdę". Pasulka jest Amerykanką polskiego pochodzenia i niedawno była w Warszawie (3 listopada spotkała się z czytelnikami w EMPIKu). Mam ogromną ochotę przeczytać tę książkę - myślę, że można ją polecać nie tylko turystom, ale także mieszkańcom Polski.

 

poniedziałek, 08 listopada 2010, sylwiapecyna

Polecane wpisy

  • Wyrwać chwasta

    Kryminał - "Wyrwać chwasta"

  • Kathryn Stockett "The Help" - "Służące"

    Aż trudno uwierzyć, że " The Help " (" Służące ") to pierwsza powieść Kathryn Stockett . Książka jest piękna, ciekawa, dowcipna; język soczysty

  • Nike 2011 - nominowane książki

    Po raz 15. (jak ten czas szybko leci...) zostanie w tym roku wręczona Nagroda Literacka Nike . Oto nominowane książki: "Obsoletki" Justyny Bargielskej (opowia

Komentarze
chihiro2
2010/11/08 12:05:01
Boski pomysl! Ja przed wyjazdami koniecznie udaje sie do ksiegarni Daunt, gdzie ksiazki posegregowane sa nie alfabetycznie wedlug autorow, a wedlug rejonow geograficznych. Na parterze jest Europa, cale dolne pietro zajmuje reszta swiata. I tak sa cale regaly poswiecone Bliskiemu Wschodowi (z podzialem na kraje), pol dlugiej sciany dotyczace Japonii i Chin itp. Zawsze wychodze z bolem gloy od nadmiaru wrazen :)
Bardzo podoba mi sie tez, ze przewodniki Lonely Planet zawsze podaja 10 najwazniejszych (ich zdaniem, rzecz jasna) ksiazek i filmow odnosnie danego kraju - to bywa pomocne.
Za ksiazka "Book Lust to Go" rozejrze sie koniecznie!
-
karolina.ja
2010/11/08 14:28:53
Świetny pomysł, taka książka. Ponieważ u nas ostatnio sporo ukazuje się książek z listami książek (lub budynków, obrazów, rzeźb, dań - czego chcesz), które trzeba poznać to podejrzewa, że i ta ma szanse zostać w Polsce wydana. Aczkolwiek chyba ktoś powinien napisać dla nas osobną wersję - z książkami dostępnymi po Polsku.
-
chihiro2
2010/11/08 15:03:35
Karolino, wlasnie, tlumaczenie takich ksiazek czasem rodzi tylko frustracje. Pamietam, jak bylam nastolatka mialam taki poradnik po najciekawszych swiatowych powiesciach, przetlumaczone to chyba bylo z francuskiego, nie pamietam. Czytalam z wypiekami na twarzy, pozaznaczalam mase pozycji, po czym przezywalam zalamanie za zalamaniem, bo ogromna wiekszosc ksiazek byla niedostepna w jezyku polskim. A tlumacz sam przekladal na polski tytuly, dajac zludne wrazenie, ze dane ksiazki istnieja po polsku.

Takie kompendia, zwlaszcza tak bogate, trudno chyba pisac po polsku. Nie twierdze, ze literatura dostepna po polsku jest gorsza, ale jest jej czasem bardzo malo. Ile jest ksiazek dostepnych w jez. polskim dotyczacych np. Azji Poludniowo-Wschodniej, zarowno beletrystyki i najnowszych pozycji non-fiction, dotykajacych wspolczesnych kwestii spoleczno-gospodarczych? Z koniecznosci takie kompendium po polsku musialoby polecac pozycje nienajlepsze, ale takie, ktore po prostu sa dostepne, gdy tymczasem po angielsku mozna przebierac jak w ulegalkach, majac do wyboru ksiazki pisane przez prawdziwych ekspertow od tego rejonu oraz dobrych, nagradzanych powiesciopisarzy. Trzeba sie uczyc jezykow, by czytac w oryginale, taki wyciagam wniosek.
-
karolina.ja
2010/11/08 18:00:28
Chihiro - wiem jak bezsensowne jest tłumaczenie tego typu pozycji, co nie zmienia faktu, że wydawcy chętnie się tego podejmują. Gdyby za tym szło tłumaczenie pozycji wymienionych w spisie to dopiero wtedy miałoby to sens.

Chociaż ostatnio wydaje się u nas coraz więcej tłumaczeń literatury pięknej z tych wszystkich nieoczywistych krajów, nie mówiąc już o literaturze faktu i literaturze popularnonaukowej, która jest bardzo chętnie czytana i na szczęście coraz chętniej wydawana. Na pewno nie mamy takiego wyboru jak czytelnicy anglojęzyczni, ale generalnie idzie ku lepszemu.

A języków trzeba się uczyć, to fakt. Ja już sama ma listę kilku książek wydanych po angielsku, lecz nie przetłumaczonych na polski (i raczej już nie będą przetłumaczone), które chciałabym przeczytać.
KinoPomoc_205x128