o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Blog > Komentarze do wpisu

Cormac McCarthy "The Road" / "Droga"

Ponieważ już nie długo będzie można oglądać film (zwiastun tutaj) na podstawie "The Road" ("Droga")  Cormaca McCarthy'ego, postanowiłam wcześniej zapoznać się z książką. Zwłaszcza, że czytałam na jej temat same dobre rzeczy. Rzeczywiście, powieść zasługuje na wszystkie te pochwały, a nawet więcej.

Akcja rozgrywa się mniej więcej 10 lat po wielkiej katastrofie, która doprowadziła do wyniszczenia Ziemi. Grupki ludzi wegetują, chociaż coraz trudniej utrzymać się przy życiu na zimnej i pokrytej prochem planecie. Ojciec i syn przemierzają teren, który kiedyś był Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Trzymają się tytułowej drogi i próbują dotrzeć na południe, na wybrzeże. Liczą, że tam łatwiej będzie przetrwać zimę i znaleźć coś do jedzenia.

Ojciec i syn pozostają bezimienni, niewiele także wiemy o ich wcześniejszym życiu. Syn urodził się w czasie katastrofy, nie ma więc żadnych wspomnień z czasów "normalności". Jego zachowanie jest bardzo dziwne. Chłopiec panicznie boi się wchodzić do opuszczonych domów, które napotykają po drodze. Miejsce, które jest schronieniem, które nam kojarzy się z bezpieczeństwem, przytulnością - w chłopcu wywołuje ogromny strach. Poza tym chłopiec jest bardzo moralny i dobroduszny. Chce pomóc każdej napotkanej osobie (niewiele ich jest); upewnia się, że plądrując opuszczone domy, czy statki nie popełnia kradzieży; co chwilę pyta ojca, czy na pewno oni są "the good guys". Dialogi pomiędzy ojcem a synem są zdominowane przez słowo "okey". Chyba oboje, a zwłaszcza chłopiec, potrzebują ciągłego potwierdzenia, afirmacji, odrobiny pozytywności.

Nie czytałam wcześniej żadnej innej książki McCarthy'ego, moje wyobrażenia o tym autorze opierałam na ekranizacji "To nie jest kraj dla starych ludzi". Dlatego bardzo zaskoczył mnie liryczny sposób narracji. Dzięki temu niezwykłemu językowi i stylowi książka jest naprawdę piękna. Pojawia się kilka dramatycznych momentów, ale nie mają one większego wpływu na przebieg akcji, są tylko przerywnikami w żmudnej wędrówce głównych bohaterów. Napięcie, które w tych momentach powstaje, pozwala odczuć namiastkę strachu, który dla ludzi z tamtego świata jest codziennością.

Cormac McCarthy stał się jednym z moich ulubionych pisarzy, z pewnością postaram się przeczytać inne jego książki. W Polsce w tym roku została wydana starsza powieść McCarthy'ego "Dziecię boże". Fragment publikował Dziennik, dostępny jest także na ich stronie internetowej.

poniedziałek, 01 czerwca 2009, sylwiapecyna

Komentarze
2009/06/03 11:55:14
"Droga" robi furorę u każdego, kto ją przeczyta. Sama mam zamiar się za nią zabrać w wakacje, a oczekiwania rosną z każdą przeczytaną recenzją :)
KinoPomoc_205x128