o książkach, literaturze, magazynach i nagrodach literackich
Blog > Komentarze do wpisu

Javier Cercas "Żołnierze spod Salaminy"

Natknęłam się na fragment powieści "Żołnierze spod Salaminy" Javiera Cercasa w Literaturze na Świecie (Nr 9-10/2004) i ogromnie mi się spodobała. Jak się później okazało, zamieszczony fragment to pierwsza część książki. Nosi tytuł "Przyjaciele z lasu" i przedstawia w jaki sposób doszło do tego, że narrator (Javier Cercas) poznał historię egzekucji i ocalenia Rafaela Sancheza Mazasa (jednego z najważniejszych falangistów), jak powoli stała się ona jego obsesją i jak rozpoczął swoje "dochodzenie". Z jednej strony pociągała mnie tajemnica - zastanawiałam się, czy rzeczywiście w historii Mazasa jest coś do odkrycia, czy narrator traci tylko swój czas. Z drugiej strony prozę Cercasa czytało się z ogromną lekkością i przyjemnością. Ponieważ "Żołnierze spod Salaminy" zostali wydani w całości po polsku już w 2005 roku, od razu kupiłam książkę.

Druga część powieści to w zasadzie książka o Mazasie, którą postanowił napisać narrator. Stylem różni się od pierwszej i trzeciej części, co na początku trochę mnie zmartwiło, ale szybko okazało się, że jest równie wciągająca co "Przyjaciele z lasu". Nie chcę psuć zabawy nikomu, kto ma zamiar sięgnąć po Carcesa, więc nie będę zdradzała żadnych szczegółów. Powiem tylko, że trzecia część trzyma jeszcze bardziej w napięciu i przewartościowuje znaczenie całej idei pisania o wojnie domowej. W tej części znaczącą rolę dla akcji powieści odegra bohater, który nazywa się Roberto Bolaño i jest chilijskim pisarzem.

Javier Cercas porusza w "Żołnierzach spod Salaminy" kilka istotnych zagadnień. Pierwsze z nich to znaczenie i konsekwencje hiszpańskiej wojny domowej. Bez cienia propagandy czy moralizmu, Cercas zastanawia się na odpowiedzialnością i nad bohaterstwem. Drugi temat to sposób w jaki zmarli żyją w naszej pamięci. Raz na jakiś czas narrator przypomina sobie nagle o swoim zmarłym ojcu i wydaje mu się, że ojciec uczepił się jego pamięci, żeby do końca nie umrzeć. Tak samo jest z wszystkimi młodymi (i nie tylko) żołnierzami, którzy walczyli za wolność Europejczyków - jeśli ktoś jeszcze o nich pamięta, to oni do końca nie umarli. Książka sugeruje, że nasz dług wdzięczności wobec nich to właśnie ta pamięć. Powieść stała się bestsellerem w Hiszpanii (i nie tylko), w rozmowie z Blanco y Negro Cercas sugeruje, że do jej popularności mogły się przyczynić słowa z ostatnich kart ksiązki, gdy narrator mówi, że im więcej osób przeczyta tę książkę, tym dłużej będą żyli w pamięci młodzi bohaterowie drugiej wojny światowej.

Kolejny ważny temat to literackość i fikcyjność. Narrator wielokrotnie podkreśla, że nie pisze powieści, jedynie książkę opartą na faktach. To samo można by powiedzieć o samych "Żołnierzach spod Salaminy" - to książka opowiadająca prawdziwą historię (Snacheza Mazasa), z prawdziwymi bohaterami (Cercas, Bolaño, politycy hiszpańscy). Jednak czytelnik nie powinien dać się nabrać na ten chwyt, w końcu to literacka gra i powieść to zawsze fikcja. Sam Bolaño mówi w powieści, że "napisani" bohaterzy są lepsi (fabularnie, artystycznie) niż prawdziwi ludzie.

Żołnierze spod Salaminy

Na okładce polskiego wydania znajduje się cytat Mario Vargasa Llosy: "Literatura, która nie obawia się ważnych tematów i unika uproszczeń; potrafi nie tylko oczarować, ale i wstrząsnąć." W Literaturze na Świecie zamieszczony jest cały artykuł Llosy pt. "Sen Bohaterów", w którym przyznaje on, że powieść Cercasa jest wybitna i jest dowodem na to, że literatura zaangażowana nie jest wcale nudna.

Na podstawie ksiązki powstał w 2003 roku film, który zebrał bardzo dobre recenzje. Nie mam jednak zamiaru go oglądać - jestem kompletnie zauroczona powieścią i chcę nacieszyć się wrażeniem, jakie na mnie wywarła.

poniedziałek, 09 lutego 2009, sylwiapecyna

Polecane wpisy

KinoPomoc_205x128